„Ich wartości to Ojczyzna i bezcenny honor,
tlą się zgliszcza Polski, lecz te serca dalej płoną.
Znaczyli ostatnie piętno na gołym betonie skronią,
niezłomność i wiara były ich ostatnią bronią.”
Dzisiaj, czyli 1 marca, obchodzimy „Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Żołnierze ci w latach 1943- 1963 nie pogodzili się z okupacją niemiecką ani radziecką oraz wprowadzanym systemem komunistycznym w Polsce po zakończeniu II wojny światowej. Za swój sprzeciw mordowani byli zarówno przez okupantów jak również przez podległe Związkowi Radzieckiemu służby polskiego komunistycznego aparatu represji.
Żołnierze niezłomni - żołnierze wyklęci, najwierniejsi obrońcy Rzeczypospolitej, skazani na hańbę, a później na zapomnienie. Mordowani zdradziecko, zakopywani w bezimiennych mogiłach, nazywani "zaplutymi karłami reakcji..." Tak wielu spośród nas nic nie wie o ich historii...
Gdy zakończyła się II wojna światowa, Polska nie odzyskała pełnej niepodległości. W kraju rządzili bezwzględnie nowi okupanci radzieccy poprzez przywiezione z Moskwy władze, bezgranicznie posłuszne Stalinowi. Polscy patrioci, byli partyzanci Armii Krajowej, ludzie sprzeciwiający się komunistom, byli wtrącani do więzień, wywożeni do sowieckich łagrów, wreszcie jakże często skrytobójczo mordowani w katowniach Urzędu Bezpieczeństwa.
Dla wielu Polaków jedynym wyjściem w zaistniałej sytuacji była ucieczka do lasu i podjęcie na nowo walki partyzanckiej z nowymi okupantami spod znaku czerwonej gwiazdy. To byli właśnie owi żołnierze niezłomni. Pośród tysięcy walczących w latach 40- tych i 50- tych XX wieku (a warto przypomnieć, że ostatni z nich zginął w październiku 1963 r.) przypomnijmy choć kilka postaci:
Zygmunt Szendzielarz- pseudonim Łupaszka- walczący z wrogami Polski od 1939 do 1948 roku. Skazany na 18- krotną karę śmierci. Do dziś nie znamy miejsca ukrycia jego szczątków.
Hieronim Dekutowski- pseudonim Zapora. Bohater Lubelszczyzny, cichociemny, wsławił się największą ilością walk stoczonych z Niemcami. Po wojnie walczył
z nowymi porządkami wprowadzanymi przez komunistów. Stracony w 1949 r.
Rotmistrz Witold Pilecki - w czasie wojny dobrowolnie trafił do obozu Auschwitz, aby przekazać relacje o tym, co tam naprawdę się dzieje. Z obozu udało mu się uciec, potem walczył z Niemcami m. in. w Powstaniu Warszawskim, a po wojnie został skazany na śmierć przez komunistyczne władze.
Józef Kuraś- pseudonim Ogień - bohater Podhala, dowódca 500- osobowego oddziału, postrach komunistów, który podtrzymywał nadzieję Polaków
na prawdziwe odzyskanie niepodległości. Zginął zdradziecko zamordowany
w 1947 r.
Danuta Siedzikówna- pseudonim Inka- sanitariuszka w oddziale Łupaszki. Aresztowana, torturowana i skazana na karę śmierci. W okrutnym śledztwie nie wydała nikogo. Zginęła w wieku lat 18. Jej ostatnie słowa brzmiały "Niech żyje Polska..."
Tadeusz Kuncewicz- pseudonim Podkowa- wsławił się m. in. uwolnieniem więźniów politycznych z więzienia Urzędu Bezpieczeństwa w Janowie Lubelskim i rajdem ze Szczebrzeszyna do Niemiec w 1945 r. Więziony przez wiele lat
w Czechosłowacji i w Polsce. Był inicjatorem budowy pomnika partyzantów Armii Krajowej w Biłgoraju.
Ci którzy przeżyli i wyszli po latach z więzień, byli traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Nie mogli znaleźć pracy, ich dzieci były szykanowane w szkołach i określane jako "dzieci bandytów". Żyli tak, skazani na zapomnienie, aż do niedawna.
Szczęśliwie komunizm w naszym kraju upadł, Polska zaczęła przypominać sobie o swoich bohaterach. Dziś mamy okazję, aby uczcić wszystkich żołnierzy niezłomnych, wśród nich oddać hołd ostatnim żyjącym. Możemy to zrobić, zapalając symboliczny znicz w miejscu naszej obecnej nauki- na komunikatorze Teams.